FB blogu

sobota, 5 października 2013

Ursa Maior, czyli debiut w dwóch odsłonach

Informację o wypuszczeniu na rynek pierwszych warek z nowo otwartego browaru Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior (oj za długa ta nazwa) przyjąłem z zaciekawieniem, ale bez wielkiego entuzjazmu, gdyż jakoś nie wierzyłem, że piwo szybko dotrze w moje okolice. Dlatego bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie fakt iż w katowickim sklepie Whisky and Spirit na ul. Plebiscytowej 13 pojawiły się dwa pierwsze piwa, a za tydzień będzie dostępne trzecie.

Nowo otwarty Dom Wielkiej Niedźwiedzicy Ursa Maior znajduje się się w Uhercach Mineralnych (Podkarpacie, Bieszczady) i jest kompleksem w skład którego wchodzą: sala koncertowa, sklep z produktami regionalnymi, informacja turystyczna i to co najważniejsze - browar. Jak rozumię ma byc to miejsce dla miłośników Bieszczadów i ludzi gór. Nazwa Ursa Maior czyli Wielka Niedźwiedzica jest odniesieniem zarówno do gwiazdozbioru na niebie, jak i do niedźwiedzia jako symbolu Bieszczad co odnajdujemy w logo browaru. Piwowarem w browarze jest Agnieszka Łopata znana również jako Piwowarka Aga.

Więcej o przedsięwzięciu na:
- ursamaior.pl

Royzbawiony Ursa, Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior, butelka 0,5 - 8 zł

Hefeweizen, 11,2% ekstraktu, 4,2% alkoholu, proponowane do piwa dania, oraz temperaturę serwowania 6-7 stopni. Bardzo ładny kształt etykiety i kapsel, natomiast na samym obrazu jest za dużo napaćkane. Roy to imię psa z etykiety będącego częścią ekipy browaru. Nazwa piwa nawiązuje do tego iż Roy jest zazwyczaj rozbawiony.

Barwa: jasno złota, piwo mocno mętne.

Piana: średnio obfita, biała, o pęcherzykach może nie bardzo drobnych, ale jednolitych. Trwała. 0.5/0.5

Zapach: bardzo intensywne goździki, pszenica i nic więcej. Płaski.  0.5/1

Smak: goździk, skórka od chleba, drożdże i to wszystko. Spore wysycenie, jak na ten styl goryczka dość mocno zarysowana. 3.75/8

Stosunek ceny do jakości: piwo nie warte tej ceny 0/0.5

Ocena: 4.75/10
Dawno nie napisałem tak mało o piwie, ale zwyczajnie mało się tu dzieje. Piwo nie jest nie smaczne, jest po prostu nudne i płaskie, klasyczny średniak - wypić, zapomnieć. Chyba coś poszło nie tak w proporcjach receptury gdyż było zapowiadane jako bananowo cytrusowe. Oby w drugiej warce udało się to osiągnąć.

Ursa z Połoniny, Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior, butelka 0,5 - 8 zł

American Amber Ale, 12,7% ekstraktu, 5% alkoholu, brak informacji o użytych chmielach, za to podano
proponowane do piwa dania, oraz temperaturę serwowania 7-8 stopni. Bardzo ładna etykieta z jeleniem Filipem i bieszczadzkim krajobrazem na którym zaznaczono górę na, której znajduje się browar. Na uwagę zasługuje bardzo ładny jej kształt, oraz ząbki imitujące górskie szczyty. Całość uzupełnia śliczny kapsel z niedźwiedzicą. Duży plus za estetykę.

Barwa: połączenie miedzi i mocnej herbaty.

Piana: niska, biała, drobnoziarnista z trwałym kożuchem. 0.5/0.5

Zapach: słabo wyczuwalny: pokrzywy, trawa, nieco owoców i toffi. American w nazwie sugerował inne aromaty, ale może w smaku...  0.25/1

Smak: ufff nieco się obawiałem, ale jest dobrze. Herbata, toffi, owoce, różnorodne nuty chmielowe. Całość tworzy wytrawny, lekko kwaskowy bardzo udany bukiet smakowy.  Wyrazista goryczka na średnim, a zważywszy na styl nawet wysokim poziomie intensywności z odrobina grejpfruta, delikatnie osadza się w ustach.  6.5/8

Stosunek ceny do jakości: piwo smaczne, cena nieco za wysoka, ale zdecydowanie warto. 0.25/0.5

Uwagi: treściwe

Ocena:  7,5/10

Bardzo dobre w smaku, średnie w zapachu.Całokształt na duży plus mimo mylącego w nazwie "american" po którym oczekujemy inwazji amerykańskich chmieli. Mimo wszystko nic bym w recepturze nie zmieniał (może jakiś aromatyczny chmiel do zimnej, aby poprawić zapach) gdyż obecny smak jest w pełni satysfakcjonując.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najciekawsze dla Was: